Równonoc: Słowiańska Dusza

Donatan

Data wydania:

2012-10-26

Wytwórnia:

Urban Rec.

Rodzaj:

album producencki

0
0 głosów
Zaloguj się, aby móc głosować!
Dodaj do kolekcji:
Już w kolekcji:
0 osób ma CD
0 osób ma MP3
0 osób chce
Info:
W oczekiwaniu na premierę albumu „Równonoc: Słowiańska Dusza” postanowiłem trochę przybliżyć Wam materiał płyty. Podejmę się opisu każdego z utworów, tak jak ja go odbieram i jaki był jego zamysł. Dowiecie się mniej więcej jakie i o czym są te kompozycje.

1. Wstęp gość Tomasz Knapik.
To jedyny numer na płycie, który wprost przekazuje moje myśli zebrane w kilka zdań. Napisałem treść tak żeby jak najlepiej wprowadzić Was w klimat albumu. To moja subiektywna ocena słowiańskiego "wczoraj i dziś".
Bez podawania dat i wydarzeń nakreśliłem mniej więcej nasza historię na przestrzeni około 2000 lat.

Moim głosem jest tu Tomasz Knapik, zaprosiłem go ponieważ pamiętam jego głos od dziecka z telewizji i uważam że jest najlepszym lektorem w Polsce. Dlatego miło mi że spodobał mu się ten projekt i zgodził się użyczyć swojego głosu.
Jest to jedyny kawałek na płycie w którym niema muzyki, tłem do opowieści jest niesamowity śpiew zespołu Percival.
Wstęp powstał na samym końcu prac nad RÓWNONOCĄ i zarazem otwiera jak i spina klamrą płytę.

Kontynuując cykl z opisami kawałków mam dla Was kolejną odsłonę :
2 Słowianin gość VNM
Nie mogłem zacząć rapowej część płyty inaczej niż od kawałka starającego się zdefiniować pojęcie " Słowianina". Na pomoc przyszedł mi VNM który zrobił to w formie połączenia wiadomości encyklopedycznych ze swoją interpretacją i uwagami co sprawiło że wyszło naprawdę ciekawie :) Poza tym kawałek jest deklaracją że Słowianie znają się na rapie, i technicznie VNM daje tej deklaracji dowód ! :) Co do bitu i aranżacji to rzucam Was od razu na głęboką wodę, kręgosłup w postaci bębnów obrósł tu różnymi innymi ( czasem dziwnymi ) dźwiękami podchodzącymi również z instrumentów zespołu Percival. Są więc żywe fleciki, przejścia, wokalizy i dzieje się sporo, jest też refren moja ulubiona część zaśpiewana przez Mikołaja, Kasię, Asię i Chris. Tak wyglądałby rap 1000 lat temu ! ;)

Przyszedł czas na opis 3 kawałka z RÓWNONOCY.

3) BUDZ SIĘ gość Pezet-Gural-Pih
Trzy zupełnie różne style spotykają się na Słowiańskim tłustym-dudniącym bicie gdzie kładą swoje nie mniej tłuste wersy pod donośny dźwięk rogu - tak mógłbym opisać ten kawałek w jednym zdaniu :)
Sens tego bengerowego utworu jest o wiele głębszy, to przebudzenie się słowiańskiego ducha w nas żyjących tu i teraz. Wygląda na to że w każdym budzi się on inaczej, niezależnie od tego że jeździmy "niemieckimi furami" i chodzimy w "amerykańskich butach". W przeciwieństwie do kawałków które mieliście okazję usłyszeć ten numer nie przenosi nas w przeszłość a pozostaje w czasach teraźniejszych uwydatniając to co zostało nam od przodków. Muzycznie jest to jeden z moich ulubionych kawałków, usłyszycie w nim mocne bębny hipnotyzujący słowiański róg i zespół Percival.
Komentarze
Zaloguj się lub zarejestruj, aby móc dodawać komentarze.